
Numer otwiera tekst Ewy Kamińskiej, która opisuje trudną drogę polskiej Amnesty International do uznania praw reprodukcyjnych za prawa człowieka. Elżbieta Kolasińska pisze o zamieszaniu wokół in vitro z punktu widzenia katoliczki, a Magdalena Żółkoś analizuje językowe manewry wobec kobiet, które nie decydują się na bycie matką. Krakowska feministka opowiada o przeżyciach kobiety z dzieckiem w czasie manify, a oprócz ilustrowanej relacji z manify śląskiej można przeczytać także krytyczny opis manify w Londynie. W dziale „Co się dzieje” Zadra drukuje odrzuconą przez „Gazetę Wyborczą” polemikę Izy Kowalczyk i Edyty Zierkiewicz z „narodową terapią”, która odbywała się pod hasłem „Tato wróć” („bo mama mnie kastruje”, jak dopowiadają ironicznie autorki tekstu). Dalekim światem wieje w entuzjastycznym tekście Sebastiana Kotlarza o kobietach w Rwandzie, a Marcin Teodorczyk rozmawia o genderowej sztuce z genderowymi artystami. Z kolei genderowe pisanie dla dzieci, którego niedługo będzie w Polsce coraz więcej (tako prorokuje Zadra ;-) przedstawia Joanna Tomaszewska, a Beata Kozak pisze o (pseudo)feminizmie noblistki Doris Lessing.

Jest w Zadrze oczywiście o wiele więcej ciekawych tekstów, więc kto żyw i żywa niech zakrzątnie się wokół prenumeraty lub wybierze na spacer do najbliższego Empiku lub salonu Kolportera, a następnie rozłoży czytanie na raty, żeby wystarczyło do listopada, kiedy to ukaże się jak feministyczna zjawa kolejna gruba Zadra.
Źródło : www.efka.org.pl