
Z recenzji Agnieszki Weseli, jednej z członkiń Kapituły Nagrody im. Narcyzy Żmichowskiej:
Wszystkie bohaterki „Sióstr Malinowskiego” były wykształcone, twórcze, nietuzinkowe: lekarki, tłumaczki, artystki, pisarki, uczone. W odróżnieniu od wykształconych, twórczych, nietuzinkowych mężczyzn, z których losami przeplatały się ich losy, t.j: Bronisława Malinowskiego, Witkacego, Conrada-Korzeniowskiego – nie doczekały się obszernych biogramów w encyklopediach. To właśnie ten brak, który zauważyła autorka opracowując do druku dzienniki Malinowskiego, stał się inspiracją do prawdziwie mrówczej pracy.
Tytuł książki jest świadomym nawiązaniem do eseju Wirginii Woolf o siostrze Szekspira, która, w przeciwieństwie do swojego brata, nie mogła zrealizować swojego talentu, bo była kobietą. Bohaterki Kubisy były kobietami nowoczesnymi (realizowały modernistyczny model zerwania z tradycyjnym życiem i nieustannego kształtowania swojej osobowości), nie musiały już uciekać z domu, ale i tak zostały zapomniane. Tropienie śladów kilkunastu ludzi płci żeńskiej wymagało wieloletnich poszukiwań w archiwach i bibliotekach (sama lista archiwów zawiera 29 pozycji), licznych spotkań z potomkami krewnych, sięgnięcia po zbiory prywatne, w tym rzadko wykorzystywane przez historyków źródła, jakimi są fotografie.
O Nagrodzie: