
Skończyła właśnie śpiewać swój wielki przebój "Pata Pata" i za kurtyną słuchała wiwatów publiczności, która domagała się jeszcze jednej, ostatniej piosenki. Występowała jako ostatnia z muzyków, którzy w niedzielę 9 listopada zgodzili się zaśpiewać we włoskiej Kampanii na koncercie poparcia dla włoskiego pisarza Roberta Saviano, zastraszanego przez hersztów miejscowej camorry za to, że ujawnił ich sekrety w swojej książce.
Perkusista z towarzyszącego jej zespołu mówił, że po występie Makeba była szczęśliwa. - Schodziła ze sceny cała w uśmiechach, pozdrawiając widzów. Kiedy mnie mijała, położyła mikrofon na perkusji - wspominał. - A chwilę potem usłyszałem, jak ktoś za kulisami woła doktora. Serce Makeby przestało bić, jak tylko zeszła ze sceny.
- Myślę, że spodobałoby się jej to, jak umarła - powiedział po jej śmierci Nelson Mandela, afrykański patriarcha i pierwszy czarnoskóry prezydent RPA. - Jej śpiew był skargą skrzywdzonych i ich głosem, była dla nas wszystkich nadzieją i natchnieniem.
Miriam Makeba urodziła się w Johannesburgu w 1932 r. Karierę muzyczną rozpoczęła w 1953 r. w południowoafrykańskim zespole Manhattan Brothers. Z powodów politycznych wyjechała z RPA, stając się symbolem walki z apartheidem. Do kraju wróciła w 1990 r. po uwolnieniu z więzienia Nelsona Mandeli. W USA współpracowała m.in. z Harrym Belafonte. Jej najsłynniejszy album to "Pata Pata".
W Polsce Miriam Makeba występowała w 2000 r. na Warszawskim Jazz Jamoboree. (PAP)
Źródło: http://wyborcza.pl/1,94327,5901661,Miriam_Makeba_nie_zyje
oraz
www.wyborcza.pl/1,75475,5967151,Pozegnanie_afrykanskiej_krolowej
Kliknij i posłuchaj jak śpiewała:
http://www.lastfm.pl/music/Miriam+Makeba/+videos