
Pytanie:
Czy z paniami: Aleksandrą Natalii-Świat, Joanną Kluzik-Rostkowską i Grażyną Gęsicką w pierwszym szeregu, PiS uda się pozyskać kobiecy elektorat? >> Patrz nowy reklamowy spot PISu >>
Odpowiedź:
Raczej NIE, w europejskiej polityce panuje pewien paradoks od czasu, kiedy kobiety uzyskały prawa wyborcze: otóż o społeczne i polityczne prawa kobiet walczą głównie ugrupowania lewicowe, ale w państwach katolickich w wyborach większość kobiet głosuje na partie konserwatywne, które tradycyjnie, niezbyt emancypacyjnie widzą rolę kobiet w życiu społecznym. Tak samo jest w Polsce –tłumaczy dr Rafał Chweroduk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak przypomina, kiedy w 1918 roku partie lewicowe z marszałkiem Piłsudskim na czele przyznały kobietom pełnię praw wyborczych, to już w styczniu 1919 roku „z wdzięczności” zdecydowana większość kobiet zagłosowała na endecję, która była przeciwna przyznaniu kobietom praw wyborczych.
Feministka i filozofka prof. Magdalena Środa zwraca uwagę na jeszcze jedną paradoksalną zależność: - W partiach konserwatywnych, choć nie zajmują się one problematyką kobiecą, jest zawsze więcej kobiet. Wynika to z faktu, że są one bardziej skłonne akceptować tradycyjne wartości tradycyjne. Mamy więc paradoksalną sytuację, że w partii pozornie nowoczesnej, jaką jest PO, kobiet praktycznie w ogóle nie ma, podczas gdy w PiS są tak widoczne. Zdaniem ekspertów, partia Jarosława Kaczyńskiego dostrzegła potencjał w tym wyborczym konserwatyzmie Polek i próbuje go wykorzystać do maksimum. Czy jej się to uda?- Jeśli chodzi o mariaż PiS z polskimi kobietami, to sędzią będzie teściowa,czyli kryzys gospodarczy – mówi Chwedoruk.
Pytanie:
- Czy posłanie przez PiS kobiet w „polityczny bój”, może przynieść korzyść wszystkim Polkom?
Odpowiedź:
- To rewelacyjny pomysł, który przyniesie bardzo dobre efekty dla kobiet – cieszy się Magdalena Środa. – Oczywiście jest to w tej chwili pewien chwyt marketingowy, ale to dobre posunięcie, które nie jest tak fasadowe, jak gest Donalda Tuska, kiedy powołał Elżbietę Radziszewską na stanowisko pełnomocnika ds. równego statusu – podkreśla. W opinii Środy dużą rolę odegrały tutaj osobiste przekonania braci Kaczyńskich. Oni są zwróceni w kierunku kobiet. W ich życiu bardzo istotną rolę odegrała matka, dlatego Kaczyńscy traktują kobiety bardzo poważnie, a nie są obiektem lekceważenia jak w PO – uważa Środa. Zdaniem filozof należy wspierać każdą formę wprowadzenia kobiet w sferę publiczną, niezależnie od tego, jakie kobiety mają poglądy, bo im więcej jest ich w polityce, tym ważniejsze stają się sprawy kobiet.
Joanna Stanisławska, Wirtualna Polska