
![]() |
Szanowna Pani, Gratuluję Pani aktywności i pomysłu na zorganizowanie Kongresu Kobiet.
Przedsięwzięcie interesujące i z wielką ideą. Należałoby więc oczekiwać, że da początek debacie publicznej na temat udziału kobiet w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i przeniesie się na zwiększenie ich udziału w obszarach decyzyjnych.
Mam nadzieję, że tak się stanie i życzę tego Pomysłodawczyni, Organizatorkom a przede wszystkim Uczestniczkom.
Pozwoli Pani, że z tej przyczyny przekażę Jej kilka refleksji, których proszę nie traktować jako pretensji ale jako materiał do dyskusji.
Reprezentuję Federację Polskie Lobby Kobiet i Demokratyczną Unię Kobiet – Radę Krajową. Federacja Polskie Lobby Kobiet jest związkiem stowarzyszeń kobiecych o statusie koordynacji krajowej i jest zrzeszona w Europejskim Lobby Kobiet, do którego należy ponad 4 tysiące organizacji kobiecych z całej Europy.
Demokratyczna Unia Kobiet powstała w 1990 r., w okresie transformacji społeczno-ustrojowej. Działa na terenie całego kraju, posiada struktury terenowe i liczy ponad 5 tysięcy członkiń. Podkreślam, że jest to jedyna organizacja kobieca w Polsce, która od początku działalności upominała się o prawa polityczne kobiet i zwiększenie ich udziału w życiu publicznym.
Współpracowałyśmy z Barbarą Labudą, Olgą Krzyżanowską, Anną Popowicz, sekcją kobiet w „Solidarności” i nadal aktywnie współpracujemy na poziomie krajowymi międzynarodowym w zakresie polityki równych szans.
Miałam zaszczyt wielokrotnie spotkać Panią Prezydent podczas różnych wydarzeń politycznych i społecznych. Byłam również ( jako reprezentantka środowisk kobiecych) zaangażowana w Pani kampanię prezydencką w województwie dolnośląskim.
Pozwoliłam sobie przytoczyć ten fakt, żeby nie pozostać dla Pani osobą anonimową. Moje refleksje - przeanalizowałam dokładnie listę komitetu organizacyjnego i program Kongresu , nie kryję, że było to również przedmiotem burzliwej dyskusji w środowisku kobiecych ngo sów i innych środowisk.
Nieobecność problematyki kobiet w dyskursie publicznym zobowiązuje w dużym stopniu do podejmowania działań, które wpływają na pozytywną zmianę w tym zakresie. Muszą to być więc działania konsekwentne, wiarygodne i z udziałem środowisk kobiecych.
Pokazujemy trzy Panie Prezydentowe a zapominamy o kobiecie Premierze i Vicepremierze, a ta ostatnia (została zaproszona jako posłanka) była i jest szczególnie zaangażowana w sprawy kobiet od początku transformacji.
Z przykrością odnotowałam, że debata, która dotyczy zaangażowania kobiet oraz ich wpływu na proces transformacji w Polsce została zaplanowana bez udziału dużej grupy kobiet – przedstawicielek organizacji kobiecych i innych środowisk obywatelskich.
Pewnie upomni mnie Pani, że na tej liście jest Pani J. Ochojska, P.Plakwicz , Pani A. Piotrowska i kilka innych. Odpowiem; cieszy mnie to, ale nie są to środowiska reprezentatywne dla polskiego ruchu kobiecego w okresie transformacji.
Postanowiłam do Pani napisać ponieważ ta cała sytuacja nie jest adekwatna do standardów stosowanych przez Panią w życiu publicznym i zawodowym.
Kongres Kobiet – jest przedsięwzięciem o dużym zasięgu i powinien spełnić swój podstawowy cel: włączyć kobiety do debaty publicznej , wskazać na ich ogromne zaangażowanie w procesie transformacji i rozwojumso-spacerun: yes;"> społeczeństwa obywatelskiego a przede wszystkim skonsolidować środowisko.
Realizacja tych celów jest jednak możliwa przy udziale wszystkich aktorów tej sceny. Patrząc z perspektywy mojego 20-letniego, bardzo poważnego zaangażowania w obszar praw człowieka – praw kobiet i działalności w krajowych oraz międzynarodowych organizacjach kobiecych , zależy mi na tym, żeby inicjatywa Pani miała szeroki rezonans społeczny i wzmocniła środowiska organizacji kobiecych, których w Polsce jest bardzo mało. Stanowią one mniej niż 1% ogółu zarejestrowanych organizacji pozarządowych w Polsce ( dotyczy to organizacji kobiecych, a nie działających akcyjnie na rzecz kobiet).
Postanowiłam zwrócić Pani uwagę na niedoreprezentowanie ruchu kobiecego w tym przedsięwzięciu i wyznaczeniu jego przedstawicielkom niekreatywnej roli czyli biernego udziału, bo na dyskusję nie ma miejsca ani w programie Kongresu Krajowego ani w Konferencjach Regionalnych. Organizacje kobiece ( dotyczy aktywnie działających ) mają znaczący potencjał organizacyjny i merytoryczny oraz duże doświadczenie, co mogłoby jedynie kongres wzmocnić i podkreślić jego demokratyczny charakter.
Niezależnie od tego, że nie zaproszono nas do współpracy, pomysłu i zaangażowania - gratuluję, mając nadzieję , że wypracowane rezultaty będą miały pozytywny polityczny wpływ na zmianę sytuacji kobiet w Polsce.
Z poważaniem
Renata Berent –Mieszczanowicz
Prezeska Polskiego Lobby Kobiet