
Zprof. Eleonorą Zielińską, prawniczką z Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia Jan Złotorowicz
Czy w Polsce możliwa jest normalna debata nad legalizacją aborcji?
Boję się, że nie. Z tego, co już widziałam, wynika, że czeka nas raczej zaostrzenie już obowiązujących przepisów. Takie pomysły pojawiały się np. przy ostatniej debacie nad wpisaniem do konstytucji ochrony życia.
Pani analizowała opinie, jakie były zgłaszane w tej sprawie. Jak to wyglądało?
Rozważany był pomysł, czy nie powinna ulec zawężeniu możliwość przerywania ciąży z przyczyn zdrowotnych. Pojawiła się sugestia, że nie w każdym przypadku przerwanie ciąży powinno być dopuszczalne. Chciano też ograniczyć czas, w jakim aborcja mogłaby być przeprowadzana. Opinię tę zgłosił prof. Włodzimierz Wróbel z Krakowa. Ja też napisałam wtedy opinię. Ale nikt mnie nie zaprosił do prac w Sejmie. Jedynym ekspertem pomagającym posłom był właśnie prof. Wróbel. To on odpowiadał na pytania posłów, ustosunkował się do różnych spraw itd. Nikt inny nie był dopuszczony do tej dyskusji.
Dlaczego tak się dzieje?
Wiążę to przede wszystkim z bardzo silną rolą Kościoła katolickiego i z konformizmem polityków. Politycy boją się wejść w konflikt z Kościołem w sprawie aborcji. Sam Kościół co prawda nie mówi w tej chwili o aborcji, ale mówi o in vitro. I wskazuje wyraźnie nowy obszar sporu oraz próbuje narzucić restrykcyjne ustawodawstwo w tej sprawie.
Czy w takiej sytuacji doczekamy się kiedyś normalnych, liberalnych rozwiązań prawnych w takich sprawach jak aborcja, in vitro, czy badania prenatalne?
To jest trochę wróżenie z fusów. Na razie możemy rozmawiać tylko o tym, czy w ramach obowiązującej konstytucji jest możliwa liberalizacja ustawy aborcyjnej, ewentualnie czy są podstawy, żeby prawo w tej kwestii zaostrzyć. Ale taka rozmowa też może być zawodna, bo zmienił się skład Trybunału Konstytucyjnego i nie wiadomo, jakie decyzje podjąłby on w tej sprawie.
Czy jest szansa, że pod rządami Platformy Obywatelskiej coś się zmieni na lepsze?
Platforma nie jest innego zdania niż PiS w sprawach aborcji. Z pewnością nie jest to partia, która by walczyła o coś w sprawie aborcji. Niewiele może się więc zmienić. Co prawda słowa pani minister zdrowia Ewy Kopacz zabrzmiały obiecująco, kiedy zapowiedziała refundację zabiegów in vitro. I zaraz pojawił się silny opór. Zobaczymy jednak, co będzie dalej robione.
Dziękuję za rozmowę
Źródło: Trybuna On-Line