
Sąd nie miał żadnych wątpliwości. 22-letnia kobieta zaproszona przez Jarosława M. na drinka została przez niego podstępnie zgwałcona, po podaniu jej w napoju tabletki gwałtu. Pokrzywdzona przytomność odzyskała dopiero następnego dnia po południu. Niestety, przestępstwo zgłosiła dopiero po siedmiu dniach. Ten fakt nie pozwolił na wykrycie w jej organizmie niedozwolonych substancji. Dlatego też Jarosław M. został skazany przez sąd nie na 5, ale na 2 lata i 10 miesięcy pozbawienia wolności.
Tabletka gwałtu (ang. Date Rape Drug - randkowy narkotyk gwałtu) to substancje psychoaktywne najczęściej z grupy depresantów (GHB). Są bezbarwne, bez zapachu i praktycznie bez smaku. U osoby, której podano środek rozpuszczony w napoju, wywołują senność i amnezję, co pozwala sprawcy okraść ją lub zgwałcić. Często bez żadnych konsekwencji.
- Nie pamiętam nic. A chyba nie byłam aż tak pijana. Obudziłam się rano, jestem przekonana, że to był gwałt. Nie zgłosiłam tego policji. Po co? I tak nic bym im nie powiedziała. Chciałam od razu zapomnieć - powiedziała nam 19-letnia Kaśka, która najprawdopodobniej padła ofiarą pigułki gwałtu w jednym z większych krakowskich klubów.
Policja przyznaje, że ma bardzo niewiele takich przypadków. - Na naszym terenie dotąd odnotowano tylko jeden przypadek takiego przestępstwa - przyznaje Dariusz Nowak, rzecznik prasowy małopolskiej policji.
Ryzykownych sytuacji można jednak uniknąć. Od lutego 2008 roku trwa w Krakowie kampania "Pilnuj drinka" informująca klubowiczów o zagrożeniach związanych z pigułką. Organizatorzy, poza umieszczeniem plakatów w klubach, uruchomili również stronę internetową www.pilnujdrinka.pl , gdzie zamieszczone są szczegółowe informacje o niebezpieczeństwie, jak się przed nim ustrzec i co zrobić, gdy podejrzewamy, że narkotyk został dodany do naszego drinka. Przede wszystkim trzeba być świadomym istnienia takiej substancji, nie pozostawiać swojego drinka bez opieki i nie wybierać się na imprezy samotnie, ale w towarzystwie zaufanych przyjaciół. Oczywiście, oszukać można nawet najbardziej czujnego obserwatora. Wtedy należy jak najszybciej zgłosić zdarzenie policji, a w szpitalu wykonać podstawowe badania, by wykryć obecność narkotyku. Trzeba również wziąć pod uwagę niechcianą ciążę i wszelkiego rodzaju zakażenia. Imprezowicze mogą też zaopatrzyć się w tzw. drink testery. Można je kupić m.in. w Żabce, Almie lub salonach prasowych Kolportera.
- Może gdybym bardziej uważała... - zastanawia się Kaśka. - Ale po trzech piwach czujność słabnie i już wszystko jest ci obojętne.